Trening personalny on-line. Co to jest i czy zostanie z nami na dłużej?

Trening personalny on-line. Co to jest i czy zostanie z nami na dłużej?

Co to się podziało?

Od niemalże dwóch tygodni w sieci obserwujemy wysyp treningów on-line. Wielu Trenerów nota bene również za moja namową zaproponowało swoim dotychczasowym klientom z treningów personalnych, treningi personalne on-line. Oczywiście wywołało to dyskusję w sieci nt tego cy tego typu treningi są bezpieczne, czy mają sens i czy to nie jest strzał w kolano dla branży. W dzisiejszym artykule postanowiłam rozwiać wiele wątpliwości, które targają wieloma osobami. Więc, do brzegu ! ;)

Co to jest trening personalny on-line?

Trening personalny on-line to alternatywa do treningu personalnego, którego do tej pory mogliśmy doświadczyć w siłowniach czy w studio treningu personalnego. Założenia są niemalże identyczne. Jest to spersonalizowana usługa trwająca w zależności od potrzeb od 25 do 55 minut. Trener komunikuje się z klientem za pomocą komunikatorów internetowych. Podejście jest również indywidualne a co z tym idzie są to treningi PEŁNOPŁATNE !!! Na początku klientami tej usługi były osoby, które z wiadomych przyczyn nie mogą wykonywać tych treningów w miejscach do tego przeznaczonych. Coraz częściej jednak ludzie sami wychodzą z inicjatywą, że chcą z takiej usługi skorzystać pomimo tego, że wcześniej … nigdy nie myśleli nawet o tym by być osoba aktywną fizycznie !!! W czym tkwi sekret tej usługi?

DOSTĘPNOŚĆ

OSZCZĘDNOŚĆ CZASU

Myślę, że to absolutnie dwie najważniejsze kwestie, ale do nich jeszcze wrócimy.

Dla kogo przeznaczony jest trening personalny on-line?

  • osób, które wcześniej korzystały z usług trenera i z powodu epidemii nie mają w tym momencie możliwości kontynuacji treningów w normalnych warunkach
  • ludzi, którzy do tej pory wstydzili się przyjść na siłownie
  • kobiet, które z obawy przed opinią innych na temat ich sylwetki wolały “chować się” w domach
  • osób, które chcą pozostać sprawne i nie chcą stracić wypracowanych na siłowni efektów
  • tych klientów, którzy tęsknią za swoimi Trenerami i instruktorami
  • klientów, którzy chcą mieć namiastkę normalności w tej nienormalnej do końca sytuacji
  • ludzi, którzy do tej pory NIE MIELI czasu na aktywność fizyczną
  • osób, które chcą zarażać innych domowników swoją miłością do aktywności fizycznej
  • klientów, których krępuje dotyk drugiego człowieka.

 

I OCZYWIŚCIE ZARAZ SIĘ PODNIOSĄ GŁOSY, ŻE BEZ SPRZĘTU W DOMU TO NIE TRENING !!!!

Dla kogo nie jest trening personalny on-line?

  • osób, które oczekują spektakularnych efektów sylwetkowych
  • ludzi, którzy do tej pory na siłowni trenowali na maszynach (sprzęcie), do którego z wiadomych przyczyn nie mają dostępu w domu – uważam, że jako tymczasowe rozwiązanie, można uznać skupienie się na innych elementach treningu – to zostawiam Wam do przemyślenia
  • klientów z dysfunkcjami, którzy dopiero zaczynają przygodę z treningiem TU BEZWZGLĘDNIE najpierw spotkanie na żywo – mało jest Trenerów w Polsce, którzy udźwignęli by takie spotkanie on-line
  • i UWAGA, dla Trenerów, którzy nie chcą go prowadzić :)

 

Jednocześnie od dawna mówię o tym, że taka usługa musi powstać w odpowiedzi na dzisiejsze czasy. Jakiś czas temu w sieci zawrzało gdy zza Oceanu przyszła do Nas wieść o wynalezieniu specjalnych googli, które umożliwiają pracę z klientem w czasie rzeczywistym, nawet jest się na innych półkulach ziemskich !!!

 

JA WIEM, ŻE LUDZIE MAJĄ OPÓR PRZED WSZYSTKIM CO NOWE, ALE TO OD CIEBIE ZALEŻY JAK ZAREAGUJESZ NA ZMIENIAJĄCY SIĘ RYNEK :)

I pamiętaj, NIE MUSISZ REAGOWAĆ, inni to mogą zrobić za Ciebie :)

Dlaczego ta forma treningu przetrwa?

  • genialnie trafia do introwertyków, którzy po prostu nie lubią wychodzić z domu
  • umożliwia zaoszczędzenie ogromnej ilości czasu
  • pozwala ćwiczyć z dziećmi
  • daje możliwość treningu wtedy kiedy nie możemy wyjść z domu, TAK CZASAMI NIE DA SIĘ WYJŚĆ

W tym momencie być może łatwiej będzie odnaleźć się Trenerkom w nowej rzeczywistości. To My często jesteśmy bardziej emocjonalne, empatyczne, motywujące. Na szczęście pełno Trenerów też sobie poradzi, jeśli tylko będzie chciało :)

PODKREŚLĘ TO PO RAZ CHYBA SETNY!!!

TO NIE JEST TRENING PERSONALNY!!!

TO TOTALNIE NOWA USŁUGA!!!

Czym nie jest trening personalny on-line?

Nie jest po prostu godziną spędzoną z Trenerem który liczy powtórzenia. To pełne zaangażowania, śmiechu i motywacji spotkanie, ale również stały kontakt między treningami!!! To wsparcie, przeprowadzenie przez całą drogę do celu. Uważam, że w niedługim czasie ludzie zamożni coraz chętniej będą tworzyli u siebie w domach siłownie, więc za niedługo i bariera związana ze sprzętem zniknie :)

Reasumując.

Przede wszystkim działaj w zgodzie ze sobą. Nie chcesz – nie musisz. Ważne jest to, żebyś przestał osądzać innych trenerów, bo serio ludzie mają teraz inne cele niż robienie nie wiadomo jakich wyników!!! Mam nadzieję, że jeśli teraz jesteś anty to sytuacja finansowa nie zmusi Cię, abyś robił to na siłę! Ta usługa nie jest żadnym zagrożeniem dla Treningu Personalnego !!!

Co do ceny… to może być nawet wyższa… :)

Ale to już temat na osobny wpis ;)

Pamiętaj, że w moim sklepie nadal są promocje na produkty, które pomogą Ci ruszyć z pracą on-line !!! Znajdziesz je tutaj

 

 

Jak zarabiać on-line będąc Trenerem Personalnym?Praca w dobie koronawirusa.

Jak zarabiać on-line będąc Trenerem Personalnym?

To co się dzieje w czasie pandemii koronawirusa w Polsce skłoniło mnie do napisania kilku słów. Wiemy doskonale o tym, że dla wielu Trenerów, praca „stacjonarna” to jedyne źródło dochodów. Teraz trzeba działać szybko. Jesteśmy w kryzysie, ale to nie oznacza, że mamy przestać pracować. Najważniejsze to to, by być odpowiedzialnym i nie narażać innych na niebezpieczeństwo.

Pieniądze to jedno, ale po drugie większość z Nas, po prostu KOCHA swoja pracę i szuka rozwiązań, by nadal pomagać ludziom. Nota bene często sami Klienci nalegają na treningi. Więc tak naprawdę to co teraz robimy to wychodzimy znowu naprzeciw potrzebom Naszych klientów. Zobaczcie jak cudownie ewoluowała persona i jak szybko trzeba zareagować !

Co potrzebujesz by zacząć działać? Kontakty do jak największej ilość osób, kamerę w telefonie. I tak naprawdę to chyba tylko tyle. Skontaktuj się z byłymi i obecnymi klientami. Wykorzystaj swoje zasięgi – nie ważne jakie są.

Jak sprzedawać współpracę z Trenerem ?

  1. Klienci z treningów personalnych

Tu sprawa jest najłatwiejsza – umawiacie się na konkretną godzinę, odpalasz Messenger lub np. WhatssUp i lecisz z tematem. Prowadzisz trening na odległość. Teraz uwaga ! Wielu stwierdzi, że przecież Oni mogą to zrobić sami, a ja Wam powiem, że praca w domu to ciężki temat i zawsze jest tam coś ważniejszego do zrobienia, więc umówiona z nami konkretna godzina jest jak zbawienie !

  1. Pozyskiwanie nowych Klientów

Ogłaszaj na lewo i prawo, że masz w zanadrzu nową usługę !!! WSZYSCY muszą o tym wiedzieć ! Mam cichą nadzieję, że po tym artykule zaleje mnie na moich tablicach w mediach społecznościowych fala Trenerów promujących swoje usługi 😉 Pytanie czy psychika pozwoli Ci na to, by nauczać przez Internet…

  1.   Pamiętaj, że potrafisz rozpisywać rozpiski treningowe i żywieniowe !!! Tu nie chodzi o żerowanie na ludziach, ale ludzie serio usiłują żyć normalnie i po prostu to przeczekać funkcjonując w miarę po staremu. Wielu też wie o tym, że odpowiednie odżywianie i umiarkowana aktywność fizyczna może im teraz bardzo pomóc. Jak zwiększyć ich sprzedaż? Specjalnie dla Was w związku z zaistniałą sytuacją uruchomiłam promocję na webinar na ten temat znajdziesz ją tutaj.

4. Prowadzenie on-line.

Wysyłaj co 2 dni krótkie filmy instruktażowe z treningami. Monitoruj efekty, rozmawiaj z ludźmi. To czego ludzie teraz najbardziej potrzebują to ludzi, którzy pomogą im przez to wszystko przejść. Twoja OBECNOŚĆ jest bardzo ważna !

  1. Treningi grupowe on-line. Wykup dostęp do Clickmeeting i działaj ! To platforma na której ja nagrywam webinary. Odpalasz „pokój” zapraszasz ludzi którzy opłacili i jedziesz z koksem !

6. Treningi na świeżym powietrzu – raczej odradzam.

A tak poza tym to pamiętaj, że:

– PRZYKŁAD idzie z góry !!! To oznacza, że jeśli trąbisz na lewo i prawo, że zdrowie jest najważniejsze, to trzeba dać przykład ludziom RACJONALNEGO działania

– wykorzystaj ten czas na budowanie swojej rozpoznawalności i marki on-line

– wyciągnij wnioski i na następny raz lepiej się do takich sytuacji przygotuj

– przygotuj się na to, że pozyskiwanie klientów trzeba będzie w ogromnej mierze zacząć od początku, mam nadzieję że stworzyłeś sobie taki plan o którym mówię min w webinarze nt pozyskiwania klientów, który znajdziesz tutaj

To minie, jednak trzeba się odnaleźć w nowej rzeczywistości.

I znowu przydaje się empatia, inteligencja emocjonalna i podejście psychologiczne.

Powodzenia !!!

UWAGA !!! Obgadaj wszystkie tematy ze swoją księgową, żeby nie zaskoczyły Cię obostrzenia związane ze sprzedażą produktów i usług on-line.

Jak prowadzić konsultację trenerską?

Sprzedaż treningów to nierozerwalna część Twojej pracy. Gdy zaczęłam pracować jako Trener Personalny, w bardzo szybkim czasie zaczęłam bić rekordy sprzedaży treningów w sieciach klubów Pure. Zastanawiałam się skąd takie wyniki. Tak byłam totalnie nieświadoma.Od 7 lat moje życie zawodowe kręci się wokół 1,5 godzinnej rozmowy z klientem. Dla mnie jest już to tak oczywiste, że wydaje mi się, że nic Was nie zaskoczy. Trenerzy którzy wyszli spod moich skrzydeł również kiedyś zaczynali. Są potwierdzeniem, że ta wiedza się sprawdza. Są potwierdzeniem, że dobrze poprowadzona konsultacja daje Ci 100% skuteczności. Przede wszystkim wtedy… gdy klient nawet w snach nie myślał, że będzie miał Trenera Personalnego.

Od 7 lat nauczam indywidualnie Trenerów sprzedaży. Wielu pyta dlaczego uczę tego aż 12 godzin… Dlatego, że Ty swojego zawodu uczysz się całe życie.

Można rozmawiać z klientem normalnie, ale można też piekielnie skutecznie.

Przedstawiam Wam coś co jest ułamkiem wiedzy, ale wierzę w to, że wielu z Was pozwoli usystematyzować swoje rozmowy z klientami i sprawi, że Wasza sprzedaż pójdzie w górę. Kolejność nie jest przypadkowa. Od ostatnich 2 lat usiłuje podważać ten system, ale ni huhu. Ten sprawdza mi się najlepiej (jest to uboższa wersja).

Przed Wami uproszczona wersja konsultacji. Osoby które mnie śledzą wiedzą, że tej wiedzy strzegę jak oka w głowie 😉 Dzisiaj się tylko skupię na tym by te elementy były zawarte w Waszych konsultacjach.

  1. Rozmowa

Tutaj standardowe przełamanie lodów, ale też rozmowa o tym co czeka Klienta na konsultacji. Ile będzie trwała i co będziecie robić.

  1. Pomiary

Analizator składu ciała, ciśnienie krwi, zdjęcia, WHR, BMI – możemy polemizować o prawdziwości wyników niektórych z tych pomiarów. Jedno jest pewne – to robi robotę.

  1. Kwestionariusz Medyczny

Ponad 40 dokładnych pytań na temat zdrowia. Tak dobrze słyszałeś. Sztuką jest poprowadzić kwestionariusz tak by była to swobodna rozmowa, a nie wypełnianie nudnych papierów.

  1. Styl życia

Niezbędny do opracowania planu działania tak, by klient nie miał możliwości wymiksowania się i zasłonięcia „nie mam czasu” 😊

  1. Cele treningowe

Przeznacz na ten element minimum 15 minut i zadbaj by wyciągnąć od klienta prawdziwe „dlaczego?”

  1. Trening próbny

Pamiętaj o tym, że ma być dla klienta i ma pokazać co kupuje, a nie ma być treningiem samym w sobie. Sprzedać się tutaj trzeba umieć.

  1. Plan działania

Przedstaw klientowi wizję drogi do jego celu, podkreślając złożoność tematu. Mów o tym tak, jakby sam miał to wszystko zrobić.

  1. Finalizacja

Powinna trwać max minutę. Bez negocjacji, bez gratisów, bez płaszczenia się przed Podopiecznym. Nie obniżaj swojej wartości.

  1. Zasady współpracy.

Jasne, klarowne, tu nic nie może pozostać bez odpowiedzi. Weź koniecznie podpis o klienta, że akceptuje zasady współpracy !!!

Jeśli miałabym podać Ci jedną rzecz, która może wiele zmienić w Twojej sprzedaży… Pilnuj po prostu tej kolejności, a zobaczysz jak wiele się już zmieni.

Ciebie też to dotyczy? Czy wypalenie zawodowe może istnieć w pracy Trenera Personalnego?

Wypalenie zawodowe w pracy Trenera Personalnego? TO NIEMOŻLIWE!!! 

Ostatnie tygodnie były dla mnie wyjątkowo wyczerpujące. Prowadzę indywidualnie około 30 Trenerów. Zmieniają się Oni średnio co 4 miesiące. Przez lata obserwuje zmiany na rynku, ale również zmiany z którymi mierzą się Trenerzy. Ostatni rok pokazuje dosadnie, że zaczynamy mówić głośno o problemie, który dotyka coraz większą ilość z Nas.

Czy wypalenie zawodowe może spotkać właśnie Ciebie?

Czy zdajesz sobie sprawę, że zawody polegające na współpracy z drugim człowiekiem stanowią największe ryzyko wystąpienia zawodowego? A teraz pomnóż sobie to ryzyko przez ilość klientów których prowadzisz. To jeszcze nic. Nasza praca często wymaga od nas “zarażania pozytywnymi emocjami” a stąd już bliska droga do emocjonalnego piekła.

Syndrom wypalenia zawodowego często dotyczy osób, które do swojej pracy przystąpiły z ogromnym entuzjazmem i zaangażowaniem. Dotyka ogromną ilość osób dla których pasja stała się pracą. Zauważ, że w pracy funkcjonujemy jako DAWAJKI. Daj uśmiech, daj radość, daj wiedzę, daj zaangażowanie, daj rozwiązanie, daj empatię, daj uwagę, daj relację… mam wymieniać dalej? A kto Tobie coś daje? Czy uzupełniasz systematycznie to co z dnia na dzień jest coraz bardziej puste?

Nie tylko styl pracy, ale też cechy osobowościowe mogą sprzyjać rozwijaniu się wypalenia zawodowego. Znasz to?

  • perfekcjonizm,
  • niska samoocena,
  • brak wiary we własne możliwości
  • zbyt wysokie wymagania stawiane samemu sobie.

Reszty Ci oszczędze.

Masz prawo:

  • być wykończony byciem zajebistym,
  • być wykończonym pod presją sprzedaży,
  • być zniechęconym brakiem efektów u klienta

Wypalenie zawodowe to nie tylko poczucie bezsensownośći swojej pracy. Czasami to też głosy psychosomatyczne.

Częściej dotyczy Kobiet. Jest to związane ze zbyt dużymi wymaganiami stawianymi samej sobie. Ogarnianie domu, prowadzenie firmy, eko życie, życie pod Social Media. 

Jak sobie z tym radzić?

  1. Asertywność – serio, nie ma w tym nic złego jeśli odmówisz klientowi współpracy. Nie ma w tym nic złego, że to Ty ustawiasz jak chcesz pracować pod swoje życie. Pracuj by żyć, nie żyj by pracować.
  2. Deleguj zadania. Dietetyk, Fizjoterapeuta, inny trener. Serio nie musisz być od wszystkiego.
  3. Nie wymagaj tyle od siebie – to, że ludzie nie mają wyników to w głównej mierze Ich problem a nie tylko Twój.
  4. Skorzystaj z kogoś nad sobą. Miej osobę która Ciebie poprowadzi i dla której to Ty będziesz najważniejszy.
  5. Częste urlopy !!! Nie musisz wyjeżdżać na Karaiby. Zostań w domu, nie dotykaj literatury branżowej, nie ćwicz. Leż.
  6. I na koniec ODWAL SIĘ OD SIEBIE.

Nie jestem Psychologiem. Czasami potrzebna jest pomoc z zewnątrz. Pamiętaj jednak o tym, że nie jesteś z tym sam. Masz prawo być zmęczony.

Ta praca choć cudowna, na dłuższą metę bez urlopu nie pojedziesz…

Zdjęcie dla wpisu "Piszę, piszę … i na moje treści nie reaguje nikt." na blogu

Piszę, piszę … i na moje treści nie reaguje nikt.

W natłoku informacji w sieci, w mnogości stron innych Trenerów Personalnych, wielu z Nas marzy o przebiciu się i szybszym pozyskiwaniu obserwatorów. Niezależnie od tego, jaki kanał Social Media jest dla Ciebie kluczowy, treści powinny wzbudzać zainteresowanie Twoich potencjalnych klientów. Przypominam jednak, że treści oprócz tego, że powinny być dopasowane do platformy społecznościowej, powinny być spójne z danym kanałem. Co to oznacza? Facebook, Instagram, Twitter, You Tube – na każdym z tych kanałów rządzi inny sposób publikacji treści. Postanowiłam jednak spisać tutaj najczęstsze błędy, które obserwuje w komunikatach Trenerów Personalnych w sieci. Zatem zadajmy sobie pytanie:

Jak to zrobić?

Jak wyeliminować te błędy?

Dawaj Im to co chcą dostać – tak wiele i tak niewiele.

Oczywiście zaraz podniesie się wrzawa, że nie chcemy pisać tak infantylnych treści, jakie często widujemy u innych Trenerów Personalnych. Zgodzę się – nie musisz tego robić. Jednak budowanie komunikacji marki jest dużo bardziej skomplikowane niż myślisz. Celowo użyłam tutaj tego sformułowania, bo czy jesteś tego świadom czy nie – jesteś marką. Problem, który dotyczy wielu z Nas to Nasze ambicje i to jak uważamy, że wartość Trenera ustalana jest na podstawie Jego wiedzy.

Nie od dziś wiadomo, że ludzie po prostu muszą Cię lubić – musisz dać się lubić. Jeśli w sieci ludzie, nie są w stanie znaleźć czegoś co Was łączy – po prostu ich nie interesujesz. Arogancja, obrażanie innych – UWAGA ! Nie tylko na Fanpage, ale również na profilu prywatnym.

Uważam, że największym grzechem Trenerów w sieci jest formułowanie niezrozumiałych komunikatów. Używanie języka niezrozumiałego dla odbiorcy sprawia, że odechciewa mu się czytać. To dlatego wiele „fajnych” postów, lajkują Ci tylko inni Trenerzy. To często powoduje, żywe dyskusje na Twoim profilu, co często kończy się… podważaniem Twoich kompetencji. Jesteś pewien, że tego właśnie chcesz?

I tutaj może nawiąże do tego, od czego powinnam zacząć. Komunikat musi być sformułowany do Twojego odbiorcy. I TO JEST KLUCZ. Być może w przyszłości zechcesz być Szkoleniowcem tak jak ja – wtedy takie treści są jak najbardziej na tak. Problem w tym, że wielu marzy o zasięgach które wykręcają czołowe Fit Influencerki w Polsce. Tutaj rozwiązanie jest jedno – dopasuj komunikat do grupy docelowej, która jest najliczniejsza w Polsce – nie, w Polsce nie ma najwięcej Trenerów Personalnych. Najwięcej jest państwa „Kowalskich”.

Możemy oczywiście iść w treści ambitniejsze, które odpowiednio zaserwowane trafią do ludzi świadomych – tutaj minie jednak sporo lat, zanim Polacy będą tym zainteresowani. To my – ja i Ty, wychowujemy w dużej mierze społeczeństwo, które dopiero za 10-15 lat będzie świadome. W swoim webinarze pod tytułem „Budowanie Marki On-line Trenera Personalnego” (dostaniesz go tutaj), podkreślam jak ważne jest odpowiednie stworzenie persony i uczę tego jak tworzyć pod nią treści. Rozwiązuj ich problemy zamiast je namnażać. Postaraj się aby czas spędzony przez Twojego odbiorcę na Twoich kanałach, był dobrym, przyjemnym wartościowym czasem.

Utarło się w Naszej branży, że ludzie reagują tylko na Nasze nagie ciała. Ni do końca tak jest. Ludzie reagują na ciekawe grafiki. Można zobaczyć wiele stron gdzie nie ma ani grama nagości, a zasięgi są ogromne. Więc może pora przyjrzeć się lepiej swoim grafikom w sieci? Zainwestować w sesję zdjęciową? Poszukać kursów graficznych.

Z moich obserwacji wynika, że spore zasięgi wykręcają posty przepełnione emocjami. Takich jest mało. Trenerzy często piszą, żeby tylko napisać. Wielu z nich jest introwertykami. Czy to oznacza, że masz zrezygnować z komunikacji? Absolutnie nie. Znajdź inny sposób by trafić do swoich odbiorców, chociaż podszkolenie sztuki pisania nikomu nie zaszkodziło 😊

Czy prowadzenie przemyślanej i skutecznej komunikacji w sieci jest proste? Absolutnie nie, ale myślę, że jeśli weźmiecie sobie do serca to co napisałam, to poradzicie sobie dużo lepiej !

Pozdrawiam 😉

Kobieta trzymająca dolary rozłożone w wachlarz

Dlaczego nie zarabiasz na treningach personalnych cz.3 ?

UWAGA !!!

Niniejszy artykuł jest podzielony na 3 wpisy, w związku z tym, że trochę mnie poniosło Piszę o tym, żebyście mieli świadomość, że powodów jest więcej. Przed Wami druga część inspiracji i mam nadzieję powodów do zastanowienia.

Dzisiaj wracamy do bardzo ważnego tematu dotyczącego tego, dlaczego trenerzy personalni tak naprawdę nie zarabiają na treningach. Jest to temat który wraca jak bumerang, ponieważ wielu trenerów robiąc nawet setki treningów w miesiącu tak naprawdę nie widzą fizycznie swoich pieniędzy. Oczywiście nie uwzględniamy tutaj osób pracujących na siłowni lub w studio treningowym gdzie generalnie dzieli się swoją wypłatę z właścicielami Natomiast tutaj głównie chciałabym poruszyć temat trenerów personalnych którzy pracują jako freelancer, mając własną działalność gospodarczą lub dopiero zastanawiając się nad jej założeniem.

 

Jeśli ktoś jeszcze nie czytał wcześniejszej części artykułu to zachęcam do nadrobienia zaległości. Część pierwszą znajdziesz tutaj.

Drugą tutaj

Czas pędzi nieubłagalnie, a Ty patrząc w okno zastanawiasz się ile to już czasu pracujesz w taki sposób? Ile minut zmarnowałeś, a ile godzin poświęciłeś swoim podopiecznym? Nasza praca jest wyjątkowa, dla większości z Nas jest ogromną pasją, ale niestety często dochodzimy do drzwi, których za cholerę nie możemy otworzyć, by pójść dalej. Dzisiaj właśnie o tym.

Ten tekst, to już ostatni wpis dotyczący tego zagadnienia. Jest pomysł na kolejne trzy czyli co zrobić, aby to wszystko pokonać, no ale to zależy od tego jaki będzie odzew po tym artykule.

  1. Brak kontroli nad finansami.

Wiem powtarzam to jak mantrę, ale naprawdę łatwo stracić kontrolę, gdy przez Nasze ręce miesięcznie przelatują tysiące złotych. Pieniądze wchodzą do portfela i w momencie ich nie ma. Tak, to dlatego nie zarabiasz, bo jeśli nie kontrolujesz to nie wiesz. Nie wiesz ile masz, ile zarobiłeś, ile wydałeś.

  1. Zakupoholizm

Złapałeś się już na tym, że ubrania nie mieszczą się w szafie? Policzyłeś swoje buty? Karta kredytowa woła o wsparcie? Po co? Dla szpanu? Dla sławy? Dla zdjęcia ? Wszystko jest dla ludzi, ale nigdy nie będziesz miał spokojnej głowy o finanse jeśli wszystkie pieniądze wydajesz na bieżąco i pomimo tego, że zarabiasz więcej niż większość Twoich znajomych to i tak ledwo wystarcza na życie od pierwszego do pierwszego.

  1. Praca w firmie, a nie nad firmą

Założyłeś działalność !!! Super, w pełni Cię popieram. Myślałeś, że będzie lepiej. Owszem finansowo jest… przez pierwszy miesiąc. No i się zaczyna. Zaczynasz prowadzić coraz więcej treningów, bo przecież teraz masz więcej za roboczogodzinę. Do czego to prowadzi? Właśnie do tego o czym tu wspominam. Jeśli nie pracujesz nad rozwojem firmy, nad skalowaniem biznesu, nad budowaniem marki. Za rok o tej porze będziesz w tym samym miejscu, albo będzie jeszcze gorzej. Koszty życia wzrastają z tygodnia na tydzień… a Ty kiedy ostatnio podniosłeś ceny za swoje treningi?

  1. Wypalenie

Tak to również jest problem. Praca trenera choć cudowna na dłuższą metę… męczy. Współpraca z drugim człowiekiem zawsze wymaga ogromnej ilości energii. Do tego praca po pracy i idzie się wykończyć. A doby nie wydłużysz… Więc nic dziwnego, że w pewnym momencie ma się dość. Zawsze powtarzam, że na rozwój firmy musisz mieć siłę. Kiedy dojdziesz do szklanego sufitu gdzie już więcej nie możesz zarobić bo po prostu nie masz czasu, masz dwa wyjścia. Albo zrobić krok w tył na jakiś czas i wtedy coś zmienić lub… skończyć z depresją.

  1. Inne priorytety i cele

Niby oczywiste. Biznes sam się nie poprowadzi. Jeśli coś innego jest teraz absolutnym priorytetem w Twoim życiu, to absolutnie nie będziesz zarabiał na treningach. Jeśli masz problemy z pieniędzmi, walczysz o przetrwanie, problemy z najbliższymi, zawody, obronę pracy na studiach… po prostu nie skoncentrujesz się na zarabianiu. Na to trzeba mieć przestrzeń zarówno w życiu jak i w głowie.

 

I to już ostatnie moje słowa w tym temacie. Czy to wszystko ma spowodować, że się zniechęcę? Absolutnie nie. Wystarczy krok po kroku eliminować blokady, a wszystko zwróci Wam się z podwójną siłą.  Dajcie znać czy chcecie wpisy o tym jak te wszystkie 16 blokad rozwalić w pył !!!

Zdjęcie wyróżniające wpisu dotyczącego braku zarobków

Dlaczego nie zarabiasz na treningach personalnych cz.2 ?

UWAGA !!!

Niniejszy artykuł jest podzielony na 3 wpisy, w związku z tym, że trochę mnie poniosło Piszę o tym, żebyście mieli świadomość, że powodów jest więcej. Przed Wami druga część inspiracji i mam nadzieję powodów do zastanowienia.

Dzisiaj wracamy do bardzo ważnego tematu dotyczącego tego, dlaczego trenerzy personalni tak naprawdę nie zarabiają na treningach. Jest to temat który wraca jak bumerang, ponieważ wielu trenerów robiąc nawet setki treningów w miesiącu tak naprawdę nie widzą fizycznie swoich pieniędzy. Oczywiście nie uwzględniamy tutaj osób pracujących na siłowni lub w studio treningowym gdzie generalnie dzieli się swoją wypłatę z właścicielami Natomiast tutaj głównie chciałabym poruszyć temat trenerów personalnych którzy pracują jako freelancer, mając własną działalność gospodarczą lub dopiero zastanawiając się nad jej założeniem.

 

Jeśli ktoś jeszcze nie czytał wcześniejszej części artykułu to zachęcam do nadrobienia zaległości. Znajdziesz go tutaj

 

  1. Myślenie krótkoterminowe

 

Bardzo Ważnym czynnikiem, który ogranicza zarobki trenerów personalnych jest to, że myślą oni bardzo krótkoterminowo. Kiedy pytam trenerów gdzie widzą swoją markę za rok 3 5 10 15 lat wielu z nich tak naprawdę nie zna odpowiedzi. Wielu nigdy się nad tym nie zastanawiało, a jest to bardzo istotny czynnik w planowaniu swojego biznesu. Jeżeli trenerzy myślą krótkoterminowo to niestety, ale okazuje się że na bieżąco wydają swoje pieniądze. Jeżeli nie mają konkretnych celów biznesowych tak naprawdę nie wiedzą na co mają odkładać pieniądze jeżeli chodzi o inwestycje.  Wydają na bieżąco swoje pieniądze co sprawia, że tak naprawdę w ogóle nie mają poczucia tego że zarabiają. Niestety ponieważ trenerzy nie planują pozyskiwania klientów kończy się to tym , że już po miesiącu, po dwóch miesiącach tak naprawdę nie mają oni żadnych pieniędzy w postaci poduszki finansowej. Zapominamy o tym, że gospodarka brnie do przodu i jest coś takiego jak inflacja, więc koszty naszego życia wzrastają. Jeżeli my nie mamy planu awaryjnego i nie mamy planu B na rozwój swojej marki, niestety ale bardzo często kończy się tym, że kończymy jako trenerzy personalni po prostu wiecznie robiąc treningi i tak naprawdę w Naszym odczuciu zarabiamy mniej.

 

  1. Brak podnoszenia cen

 

 Kolejną kwestią którą chciałbym dzisiaj poruszyć jest fakt, że od 2012 roku ceny za treningi personalne stoją w miejscu. Rzadko kiedy spotykam trenerów którzy swoje treningi wyceniają na droższe niż 120-130 zł, są to naprawdę wyjątki. Prawda jest taka że gdy ja zaczynałam sprzedawać treningi personalne w 2012 roku już wtedy cena treningu personalnego w sieciach w klubach, to było około 130 – 140 zł za jednostkę treningową. W tym momencie średnia cena treningu z moich obserwacji to około 70 zł 80 zł mówiąc o trenerach na samozatrudnieniu. Natomiast jeżeli chodzi o kluby Fitness to nadal są to ceny oscylujące w kwotach 150-160 zł przy pojedynczym treningu. Zaznaczam, że to są kluby w większych miejscowościach. Niestety, ale są też właściciele klubów większych którzy twierdzą, że nie da się sprzedawać treningów w takich kwotach. Poniekąd się zgadzam ponieważ tak naprawdę to wszystko zależy od umiejętności sprzedażowych trenera, więc jeżeli trener nie potrafi sprzedać treningów w kwotach wyższych niż 80-90 zł Po prostu nie będą one sprzedawane nawet jeśli mówimy o dużych miastach.

 

  1. Lekceważenie budowania marki.

 

Musimy sobie tutaj Wspomnieć o tym, że trenerzy zapominają że ich praca nie polega tylko i wyłącznie na prowadzeniu treningów personalnych. Jeżeli dana osoba chce rozwijać swój biznes musi poważnie myśleć o sprawach marketingowych i pracy nad swoją marką nie tylko na rynku lokalnym, ale przede wszystkim w sieci, czyli nad marką online. Jeżeli ktoś był na moim webinarze dotyczącym budowania marki online to doskonale zdaje sobie sprawę z tego jakie korzyści może wnieść do jego pracy posiadanie właśnie mocnej rozpoznawalnej marki w sieci. Jeżeli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej na ten temat odsyłam w tym miejscu do webinaru. Przechodząc dalej do tematu, trenerzy irytują się, że osoby które posiadają dużą mniejszą wiedzę od nich często sprzedają więcej treningów i tym samym zarabiają więcej. Często są to nawet osoby nie posiadające kwalifikacji.

 

  1. Brak kontroli

 

 Jeżeli dany trener nie ma żadnej kontroli nad płynnością finansową, nie ma żadnej kontroli nad wydatkami i przychodami – nie generuje sobie poduszki finansowej. Brak kontroli to nie tylko pieniądze to również kwestie pozyskiwania klientów. Zbliżają się wakacje, wielu trenerów uważasz, że jest to martwy okres. Dla mnie nie ma większego kłamstwa w branży fitness, ponieważ tak naprawdę przy treningach personalnych aby przetrwać miesiąc potrzebujesz około 10-15 osób. Pytanie brzmi czy te 10-15 osób przez całe 2 miesiące jest na wakacjach? Czy w całym twoim mieście nie ma 10-15 osób, które akurat zostają na wakacje lub które jadą na przykład na wakacje we wrześniu? Sam sobie odpowiedz na te pytania.

 

  1. Życie ponad stan

 

Żyjemy w czasach gdzie konsumpcjonizm sprawia, że wydajemy coraz więcej. Jesteśmy bardzo poddatni na to co widzimy w sieci i na to co reprezentują sobie sobą inni trenerzy Bardzo często poczucie pewności siebie opieramy na swoim wyglądzie oraz na tym Ile zarabiamy, ale stąd niestety rodzi się potrzeba by kupować jeszcze więcej i pokazywać się w coraz to nowych rzeczach, i z coraz to nowymi gadżetami. To wszystko bardzo często powoduje że wydajemy pieniądze na bieżąco. Czyli na przykład, jeżeli dany klient zapłaci nam 3 4000 zł za treningi, my potrafimy pójść na zakupy i po prostu je wydać. Prawda jest taka, że te pieniądze nie są twoją własnością dopóki nie wykonasz swojej usługi, więc niejednokrotnie jest to okres nawet trzech czterech miesięcy zanim uzyskasz pełnoprawny dostęp do swoich pieniędzy.

 

Na dzisiaj to tyle. Mam nadzieję, że wiedza którą wam dzisiaj przekazałam będzie dla was wartościowa jeżeli macie jakiekolwiek pytania pamiętajcie, że zawsze możecie do mnie napisać na Facebooku a ja z chęcią odpowiem na wszystkie wasze wątpliwości. Wierzę w to, że moje dzisiejsze słowa skłonią Was do refleksji.

Zdjęcie wyróżniające wpisu dotyczącego braku zarobków

Dlaczego nie zarabiasz na treningach personalnych?

UWAGA !!!

Niniejszy artykuł jest podzielony na 3 wpisy, w związku z tym, że trochę mnie poniosło :) Piszę o tym, żebyście mieli świadomość, że powodów jest więcej.

 

Niemalże rok temu opublikowałam na moim FP post, gdzie powiedziałam, że Trenerzy Personalni w Polsce są w stanie zarabiać po 12 -14 tyś zł. Zostałam wtedy trochę zrównana z ziemią, no ale od początku…

 

Nikt nie mówi, że każdy będzie tyle zarabiał. Moje doświadczenia pokazują jednak, że wielu może to zrobić. Oczywiście nikt nie pytał jak. No, ale do tego już przywykłam. Wracając do tematu. Od ponad 5 lat pomogłam indywidualnie ponad 300 Trenerom. Po pewnym czasie zaczęli Oni do mnie wracać z innym pytaniem. „Kasia gdzie są moje pieniądze?”

Od ponad 2 lat analizuje portfele Trenerów Personalnych i szukam przyczyn dla których tak naprawdę nie zarabiasz pieniędzy. Postanowiłam o tym napisać, bo często okazuje się, że tkwisz w czarnej… dziurze😊 A rozwiązanie jest bliżej niż myślisz… No ale od początku.

 

Czy możliwe jest zarabianie takich kwot od samego początku pracy jako PT? Oczywiście. Jest to jednak domena osób które robią wszystko to o czym napiszę poniżej wtedy kiedy trzeba i tak jak trzeba.

 

Natomiast na starcie bardzo prostolinijne wyliczenie

 

160 x 130 zł = 20800 *19% = 3952

 

20800 – 1300 – 1000 – 3952 = 14548 zł*

 

*JEST TO BAAARDZO UPROSZCZONE WYLICZENIE

 

Z czego:

– nie zawsze od razu jesteś na wysokim Zusie

– nie zawsze za wynajem siłowni płacisz aż 1000 zł

– Twoje koszty znacząco obniżają podatki

 

WSZYSTKO „ZALEŻY”, bo sytuacja każdego Trenera jest inna. Ale kto CI broni zarabiać też inaczej na swojej wiedzy?

 

Pamiętajmy o tym, że takie kwoty legalnie do zarobienia są możliwe tylko przy prowadzeniu własnej działalności.

 

Natomiast co sprawia, że pracując 8h dziennie, nie zarabiasz takiej kwoty?

 

  1. Brak wiary w to, że jest to osiągalne.

 

Oczywiście !!! Jeśli w to nie wierzysz, to nigdy tego nie osiągniesz. Jeśli otaczasz się ludźmi, którzy twierdzą, że to nie do zrobienia, to nigdy tego nie osiągniesz. Jeśli nie wierzysz, że ludzie są w stanie kupować pt za taką cenę to również masz rację, bo w to właśnie wierzysz.

 

  1. Zbyt małe zaangażowanie w pracę.

 

Tutaj temat jest złożony. Pierwsze lata pracy Trenera to konsekwentne budowanie marki. Możesz to zacząć jeszcze zanim tak naprawdę będziesz trenerem. Tutaj zasada jest prostsza. Im większa społeczność tym większa rozpoznawalność, tym droższa jest Twoja marka.

 

  1. Przeinwestowanie szkoleniowe

 

Ładowanie całej pensji w szkolenia. Jestem zwolennikiem systematycznego poszerzania wiedzy, ale zapomniałeś o jednym. Posiadanie własnej firmy to albo ciągła nauka z różnych tematów w tym zarządzania, przedsiębiorczości, prawa, finansów, social mediów, e-marketingu i wielu innych dziedzin. Albo robię to sam, al.bo płacę ludziom którzy to za mnie zrobią.

 

  1. Zbyt ambitne podejście

 

Ogromny, ogromny problem Trenerów. Czekasz na tych świadomych klientów? Tych którzy będą się ponadprzeciętnie angażować? Tych, którzy osiągnął spektakularne efekty? Czekaj dalej 😊 Im mniej elastyczny będziesz tym mniej zarobisz, w Polsce ludzie od Trenera często oczekują czegoś innego.

 

  1. Brak konkretnej wizji firmy

Jeśli nie wiesz co chcesz osiągnąć, to nic nie osiągniesz. Jak masz zarabiać więcej skoro nie stawiasz sobie celów? Jak masz osiągnąć więcej skoro nikogo nie prosisz o pomoc? I w końcu. Jak chcesz osiągnąć więcej skoro nie robisz nic poza treningami personalnymi?

 

  1. Założenie działalności gospodarczej

 

Tutaj tylko jedna uwaga. Samozatrudnienie nie czyni Cię od razu przedsiębiorcą. Zapominasz o jednym. Zakładając własną działalność, cała brudna robota spływa na Ciebie: marketing, sprzedaż PR, pozyskiwanie klientów, organizowanie eventów, księgowość, działalności w sieci. Co chce tutaj powiedzieć? Prowadząc działalność i całą energię wkładając w prowadzenie treningów – nic nie osiągniesz.

Kolejne punkty które poruszę to:

  1. Myślenie krótkoterminowe
  2. Brak podnoszenia cen
  3. Brak budowania marki
  4. Brak kontroli
  5. Życie ponad stan
  6. Brak kontroli nad finansami
  7. Zakupoholizm
  8. Praca w firmie, a nie nad firmą
  9. Wypalenie i szklany sufit.
  10. Inne priorytety.

 

I ostatnia bardzo ważna kwestia, jeśli nie chcesz tyle zarabiać lub uważasz że te kwoty są wyssane z palca… nie przeszkadzaj innym w realizacji tych planów. Wielu moich Trenerów jest dowodem na to, że się da. Uważam że to beznadziejna wizja pracy po 8h dziennie, ale genialny sposób na odłożenie pieniędzy… na lepsze i większe inwestycje.

 

Bycie Przedsiębiorcą to życie przez parę lat tak jak nikt nie chce, by później żyć tak jak inni nigdy nie będą mogli.

 

Więcej spodziewajcie się na dniach…

Asekuracja przy staniu na rękach

10  powodów dla których nie sprzedajesz treningów personalnych.

 

Moja praca to przede wszystkim nauczanie, nauczanie tego jak sprzedać treningi zwykłemu śmiertelnikowi, czyli temu który tak naprawdę dla większości z Nas jest kluczowym klientem. Już na samym początku, pojawia się pewien dysonans między tym jak wyobrażamy sobie Naszą pracę a tym jakie są potrzeby rynku.

I naprawdę nie ma w tym nic złego jeśli masz ambitne plany wobec swojej grupy docelowej, ale miej świadomość, że ciężej będzie Ci się przebić, bo nie tego oczekują ludzie. To tak jakbyś sprzedawał auta napędzane nogami, no wiesz takie rodem z Flinstonów, a ludzie zamożni szukają w samochodach komfortu, bynajmniej większość.

Przez lata zmieniali się klienci, zmieniają się jednak też trenerzy. Lata doświadczeń w pracy indywidualnej z tymi ludźmi, dały mi obraz odnośnie tego, jak bardzo problemy osobiste przekładają się na biznes. Nie mówię, że każdego blokuje tylko to, ale czasami warto się zatrzymać i przemyśleć…

 

  1. Brak wiary w siebie. Tak Trenerzy pomimo tego, że emanują pewnością siebie, bardzo często kryją za nią swoje braki. Brak wiary w siebie i swoje możliwości powoduje, że szybko się poddajemy, niestety coraz częściej jesteśmy wybijani z odpowiednich torów, przez wszechobecnych znawców teorii i samozwańczych specjalistów. Przestaliśmy ufać sobie. Brak wiary w siebie sprawia, że po prostu nie wierzysz w to, że możesz więcej.
  2. Zrzucanie na innych odpowiedzialności. Za pozyskanie klienta nie jest odpowiedzialny klub, menager, ani studio treningowe. I nie daj sobie wmówić, że jest inaczej. To klient Ciebie kupuje, jeśli nie potrafisz się sprzedać problem jest w Tobie a nie w innych. Nawet jeśli masz najlepsze narzędzia, a nie potrafisz wziąć odpowiedzialności sam za siebie to nic z tego nie będzie.
  3. Brak zrozumienia potrzeb klienta. Wszyscy chcą sprzedawać jak najdrożej, zarabiać jak najwięcej a jednocześnie mieć klientów, którzy będą się w 100% stosować do założeń Trenera. To idylla. To mały odsetek klientów. Reszta ma inne potrzeby. Dopóki nie zrozumiesz, że klienci wcale nie chcą świadomego treningu i przewrotu w swoim życiu, dopóty nie będziesz miał pełnego kalendarza pękającego w szwach. Na takie rarytasy, pracy ze świadomymi ludźmi mogą sobie pozwolić Trenerzy będący już spory czas na rynku o mocnej marce i to nie zawsze. Zasada jest prosta – to Ty jesteś dla klienta, a nie klient dla Ciebie.
  4. Ucieczka w ideały. Perfekcjonizm i zbyt duże wymagania zabijają niejedną motywację. Osoby które idealnie wpasowałyby się w ramy idealnego klienta trenera personalnego są… często innymi trenerami personalnymi.
  5. Problemy w życiu osobistym, które nie pozwalają CI się skupić na pracy, będą Ci kosmicznie utrudniały sprzedaż. Dopóki sam nie poukładasz swojego życia, nie będziesz pomagał innym. Ludzi nie interesują Twoje problemy, jeśli będziesz nimi zbyt emanował, odejdą.
  6. Jesteś pesymistą. Tutaj nie trzeba się rozwodzić, jeśli na wszystkie pomysły osób które chcą Ci pomóc, reagujesz słowami NIE DA SIĘ, to masz rację, Tobie się nie uda. Zapominamy o tym, że ludzie kupują od Nas Naszą radość, Nasze emocje, Nasze pozytywne nastawienie, Nasz profesjonalizm. Profesjonalizm to bycie dla Klienta.
  7. Nie próbujesz nowych sposobów. Tutaj trochę się uśmiecham pod nosem. Żeby budować wielkie pośladki, trenerzy są w stanie poświęcić klika lat jeżdżąc na milion szkoleń. Żeby budować markę i przekraczać własne bariery? Po tygodniu odpuszczają. Oczywiście nie Wszyscy, ale CI którzy się poddają (a upadek jest integralną częścią sukcesu) po prostu nie odnoszą swoich zamierzonych celów.
  8. Nie chcesz pomagać ludziom. Jeśli cokolwiek przysłania CI człowieka, on to wyczuje. Nie ważne czy są to pieniądze, własne ambicje czy cokolwiek innego. Nikt Cię nie kupi
  9. Kasa, kasa, kasa, kasa. Możesz zostać mistrzem perswazji i manipulacji, chłonąć książki sprzedażowe, a ludzie i tak będą wiedzieć, że masz jeden cel i nie jest nim dobro klienta.
  10. Sprzedaż to proces. Tak jak trening. To co zasiejesz, zbierzesz za jakiś czas. Gdy ktoś przychodzi kupić – nie sprzedajesz. Sprzedajesz gdy ludzie zabijają się o pracę z Tobą, bo nie chcą pracować z nikim innym. Wtedy tylko jednak gdy zanim Cię poznali w życiu nie myśleli o treningach personalnych.

Więc…

Cierpliwości…

Szacunku do klienta…

Empatii do podopiecznych…

Pracy nad sobą…

I porzucenia egoizmu…

Tego za Ciebie nie zrobię…

 

Autor: Kasia Figuła

Rozsypana posypka w kształcie serduszek

Trening u osób z chorobą Hashimoto

Niniejszy artykuł ma za zadanie poszerzanie wiedzy Trenerów Personalnych nt treningu z osobami z konkretnymi schorzeniami. Przypominamy, że proces zdrowienia powinien następować z udziałem różnych specjalistów. Potraktuj ten artykuł jako poszerzenie swojej wiedzy, ale pamiętaj, że każda osoba z którą spotykasz się w swojej pracy, to odrębna historia.

Hashimoto to autoimmunizacyjne zapalenie tarczycy, którego przyczyny nie są jeszcze lekarzom znane. W przypadku tej choroby organizm sam atakuje i wyniszcza tarczycę, czego częstym skutkiem jest niedoczynność tarczycy. W głównej mierze, problem z Hashimoto dotyka kobiet w średnim wieku, jednak może on spotkać również mężczyzn, dzieci oraz kobiety w różnym wieku. Ludzie często bywają nieświadomi tej choroby ponieważ może ona przebiegać w okresach bezobjawowo. Drugim powodem, dla którego ludzie często żyją w nieświadomości swojej choroby jest fakt iż tłumaczą oni symptomy niewysypianiem się, stresem, wiecznym pośpiechem czy pracą czyli w skrócie dość powszechnym teraz ,,stylem życia’’. Co zatem, Trenerze, powinno wzbudzić Twoją czujność podczas konsultacji?

Do najczęstszych objawów Hashimoto zalicza się:

  1. Zmęczenie, ociężałość, ‘leń’
  2. Osłabienie mięśni
  3. Bóle stawów i kości
  4. Częste zachorowania, osłabienie układu odpornościowego
  5. Wahania nastroju, tendencja do przygnębienia lub depresji
  6. Wrażliwość na temperaturę, częste uczucia zimna
  7. Blada, sucha skóra, słabe włosy i paznokcie
  8. U kobiet intensywne, obfite miesiączki
  9. Zatwardzenia

Dzięki sprawnie przeprowadzonej konsultacji, u osoby która nie jest świadoma, że jej objawy mogą wskazywać na chorobę, będziesz w stanie zlecić zrobienie odpowiednich badań. Niemal wszystkie te objawy tak jak wspominałam wyżej, często kojarzone są z trybem życia jaki prowadzi dana osoba i mogą one być właśnie w ten sposób tłumaczone. Brak efektów treningowych, złe samopoczucie oraz pozostałe objawy choroby zataczają błędne koło powodując w skutkach nasilenie się objawów związanych z zaburzeniami gospodarki hormonalnej i pracy organizmu.

Trening u osób z chorobą Hashimoto

Pamiętać należy, że każdy trening, u każdej osoby zdrowej czy chorej, to stres, który nakładamy na ciało. W momencie kiedy trening jest odpowiednio dobrany może on mieć skutki przeciwzapalne, jednak gdy źle dobrany może być wręcz przeciwnie i prowadzić do gorszego samopoczucia i wzmożonych objawów choroby.

  1. TRENING SIŁOWY tak czy nie?

Mikrouszkodzenia komórek do których doprowadzamy podczas treningu,zwłaszcza siłowego- który łączy w sobie ćwiczenia ekscentryczne jak i koncentryczne, z nakładem ciężaru większym niż ten do którego przyzwyczajone jest ciało podopiecznego- mogą skutkować reakcją zapalną całego organizmu co otwiera drzwi do dalszych i innych problemów zdrowotnych. Osoba, która choruje na Hashimoto i zmaga się ze stanem zapalnym w organizmie na co dzień, jest bardziej podatna oraz dodatkowo narażona na negatywne skutki kolejnych stanów zapalnych. Wprowadzenie treningu siłowego jest więc możliwe, jednak należy pamiętać o odpowiedniej regeneracji, a raczej wydłużeniu czasu regeneracji (dni wolne od treningu siłowego), gdyż możliwości regeneracyjne ciała osoby chorej na Hashimoto są dużo mniejsze niż u osoby zdrowej. Trening siłowy powinien być pozbawiony doprowadzania do upadku mięśniowego, czyli momentu, w którym podopieczny nie jest w stanie dalej ćwiczyć nie kompensując przy tym techniki wykonywanego ćwiczenia, unikniemy dzięki temu reakcji DOMS.

  1. TRENING FUNKCJONALNY, TRENING Z OBCIĄŻENIEM WŁASNEGO CIAŁA tak czy nie?

Osobom cierpiącym na chorobę Hashimoto zalecana jest umiarkowana aktywność fizyczna, której poziom intensywności określić należy indywidualnie do możliwości i poziomu zaawansowania podopiecznego. Umiarkowany wysiłek fizyczny wedle zaleceń WHO to ten na poziomie 40-60%  HRR. Zatem trening funkcjonalny czy trening z obciążeniem własnego ciała jest jak najbardziej wskazany.  

  1. KORTYZOL, a co z nim?

Zbyt duży wysiłek, i powstałe mikrourazy mogą doprowadzić do puchnięcia i tycia osób chorych. Hormony stresu, czyli między innymi kortyzol (który u osób z Hashimoto i tak jest już podwyższony) którego poziom podnosimy podczas treningu, powodują zbyt dużą produkcję kwasów żołądkowych, co może skutkować wrzodami żołądka, zespołem jelita nadwrażliwego czy zespołem nieszczelnego jelita. Podniesienie poziomu kortyzolu może przyczynić się również do problemów ze snem, z gospodarką cukrową czy wahaniami nastroju. Warto więc unikać treningu o wzmożonej intensywności, ponieważ może on wpłynąć na nasilenie się objawów choroby.

  1. RELAKS, STRETCHING I ZABAWA

W planie treningowym  warto również zawrzeć elementy stretchingu, które mogą mieć zbawienne efekty w odniesieniu do gospodarki hormonalnej i obniżyć poziom kortyzolu. W ramach cardio warto zalecić aktywność fizyczną, która sprawia podopiecznemu frajdę i poprawia nastrój np. rower, taniec, rolki, czy basen.

Podsumowanie

Trening z osobą zmagającą się z chorobą Hashimoto to trening, który uczy, że mniej znaczy więcej. Trening ten też uczy, że mimo wcześniej przygotowanych planów, często będziesz musiał zmieniać trening na bieżąco reagując na obecne samopoczucie podopiecznego, może się bowiem okazać, że najlepszym treningiem w danym dniu będzie godzina stretchingu zamiast przygotowanego obwodu. Ważne jest by odłożyć na bok wszelkie motywujące ,,kopniaki’’ w cztery litery podczas treningu. Komunikacja z podopiecznym powinna być na tyle dobra, aby móc z łatwością odróżnić ,,narzekanie’’ od faktycznego stanu rzeczy. Warto zastanowić się nad skalą określania intensywności ćwiczeń: np. 1-10. Dzięki tej skali Twój podopieczny będzie w stanie dosyć obiektywnie określać intensywność ćwiczeń jakie wykonuje.

Marta Jankowska Trener Personalny

  1. http://www.the-aps.org/mm/hp/Audiences/Public-Press/2017/27.html
  2. https://www.physiology.org/doi/full/10.1152/japplphysiol.00971.2016
  3. http://www.shapesense.com/fitness-exercise/calculators/heart-rate-reserve-calculator.aspx
  4. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK459262/
  5. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7481277

Trenerze
Wiem, że masz dość spamu na swojej skrzynce. Wiem też, że mogę dać Ci więcej niż myślisz. Gratuluję Ci, że wybrałeś zawód Trenera. Jeszcze bardziej gratuluję, że chcesz być najlepszy na rynku. Zapisz się na mój newsletter, a obiecuje Ci, że przy Twoim 100% zaangażowaniu nic Cię nie powstrzyma i uciekniesz konkurencji. To Ty będziesz wyznaczał trendy.
Do usłyszenia.
Kasia F.

[mc4wp_form id=”1980″]