Trening personalny on-line. Co to jest i czy zostanie z nami na dłużej?

Trening personalny on-line. Co to jest i czy zostanie z nami na dłużej?

Co to się podziało?

Od niemalże dwóch tygodni w sieci obserwujemy wysyp treningów on-line. Wielu Trenerów nota bene również za moja namową zaproponowało swoim dotychczasowym klientom z treningów personalnych, treningi personalne on-line. Oczywiście wywołało to dyskusję w sieci nt tego cy tego typu treningi są bezpieczne, czy mają sens i czy to nie jest strzał w kolano dla branży. W dzisiejszym artykule postanowiłam rozwiać wiele wątpliwości, które targają wieloma osobami. Więc, do brzegu ! ;)

Co to jest trening personalny on-line?

Trening personalny on-line to alternatywa do treningu personalnego, którego do tej pory mogliśmy doświadczyć w siłowniach czy w studio treningu personalnego. Założenia są niemalże identyczne. Jest to spersonalizowana usługa trwająca w zależności od potrzeb od 25 do 55 minut. Trener komunikuje się z klientem za pomocą komunikatorów internetowych. Podejście jest również indywidualne a co z tym idzie są to treningi PEŁNOPŁATNE !!! Na początku klientami tej usługi były osoby, które z wiadomych przyczyn nie mogą wykonywać tych treningów w miejscach do tego przeznaczonych. Coraz częściej jednak ludzie sami wychodzą z inicjatywą, że chcą z takiej usługi skorzystać pomimo tego, że wcześniej … nigdy nie myśleli nawet o tym by być osoba aktywną fizycznie !!! W czym tkwi sekret tej usługi?

DOSTĘPNOŚĆ

OSZCZĘDNOŚĆ CZASU

Myślę, że to absolutnie dwie najważniejsze kwestie, ale do nich jeszcze wrócimy.

Dla kogo przeznaczony jest trening personalny on-line?

  • osób, które wcześniej korzystały z usług trenera i z powodu epidemii nie mają w tym momencie możliwości kontynuacji treningów w normalnych warunkach
  • ludzi, którzy do tej pory wstydzili się przyjść na siłownie
  • kobiet, które z obawy przed opinią innych na temat ich sylwetki wolały “chować się” w domach
  • osób, które chcą pozostać sprawne i nie chcą stracić wypracowanych na siłowni efektów
  • tych klientów, którzy tęsknią za swoimi Trenerami i instruktorami
  • klientów, którzy chcą mieć namiastkę normalności w tej nienormalnej do końca sytuacji
  • ludzi, którzy do tej pory NIE MIELI czasu na aktywność fizyczną
  • osób, które chcą zarażać innych domowników swoją miłością do aktywności fizycznej
  • klientów, których krępuje dotyk drugiego człowieka.

 

I OCZYWIŚCIE ZARAZ SIĘ PODNIOSĄ GŁOSY, ŻE BEZ SPRZĘTU W DOMU TO NIE TRENING !!!!

Dla kogo nie jest trening personalny on-line?

  • osób, które oczekują spektakularnych efektów sylwetkowych
  • ludzi, którzy do tej pory na siłowni trenowali na maszynach (sprzęcie), do którego z wiadomych przyczyn nie mają dostępu w domu – uważam, że jako tymczasowe rozwiązanie, można uznać skupienie się na innych elementach treningu – to zostawiam Wam do przemyślenia
  • klientów z dysfunkcjami, którzy dopiero zaczynają przygodę z treningiem TU BEZWZGLĘDNIE najpierw spotkanie na żywo – mało jest Trenerów w Polsce, którzy udźwignęli by takie spotkanie on-line
  • i UWAGA, dla Trenerów, którzy nie chcą go prowadzić :)

 

Jednocześnie od dawna mówię o tym, że taka usługa musi powstać w odpowiedzi na dzisiejsze czasy. Jakiś czas temu w sieci zawrzało gdy zza Oceanu przyszła do Nas wieść o wynalezieniu specjalnych googli, które umożliwiają pracę z klientem w czasie rzeczywistym, nawet jest się na innych półkulach ziemskich !!!

 

JA WIEM, ŻE LUDZIE MAJĄ OPÓR PRZED WSZYSTKIM CO NOWE, ALE TO OD CIEBIE ZALEŻY JAK ZAREAGUJESZ NA ZMIENIAJĄCY SIĘ RYNEK :)

I pamiętaj, NIE MUSISZ REAGOWAĆ, inni to mogą zrobić za Ciebie :)

Dlaczego ta forma treningu przetrwa?

  • genialnie trafia do introwertyków, którzy po prostu nie lubią wychodzić z domu
  • umożliwia zaoszczędzenie ogromnej ilości czasu
  • pozwala ćwiczyć z dziećmi
  • daje możliwość treningu wtedy kiedy nie możemy wyjść z domu, TAK CZASAMI NIE DA SIĘ WYJŚĆ

W tym momencie być może łatwiej będzie odnaleźć się Trenerkom w nowej rzeczywistości. To My często jesteśmy bardziej emocjonalne, empatyczne, motywujące. Na szczęście pełno Trenerów też sobie poradzi, jeśli tylko będzie chciało :)

PODKREŚLĘ TO PO RAZ CHYBA SETNY!!!

TO NIE JEST TRENING PERSONALNY!!!

TO TOTALNIE NOWA USŁUGA!!!

Czym nie jest trening personalny on-line?

Nie jest po prostu godziną spędzoną z Trenerem który liczy powtórzenia. To pełne zaangażowania, śmiechu i motywacji spotkanie, ale również stały kontakt między treningami!!! To wsparcie, przeprowadzenie przez całą drogę do celu. Uważam, że w niedługim czasie ludzie zamożni coraz chętniej będą tworzyli u siebie w domach siłownie, więc za niedługo i bariera związana ze sprzętem zniknie :)

Reasumując.

Przede wszystkim działaj w zgodzie ze sobą. Nie chcesz – nie musisz. Ważne jest to, żebyś przestał osądzać innych trenerów, bo serio ludzie mają teraz inne cele niż robienie nie wiadomo jakich wyników!!! Mam nadzieję, że jeśli teraz jesteś anty to sytuacja finansowa nie zmusi Cię, abyś robił to na siłę! Ta usługa nie jest żadnym zagrożeniem dla Treningu Personalnego !!!

Co do ceny… to może być nawet wyższa… :)

Ale to już temat na osobny wpis ;)

Pamiętaj, że w moim sklepie nadal są promocje na produkty, które pomogą Ci ruszyć z pracą on-line !!! Znajdziesz je tutaj

 

 

Jak zarabiać on-line będąc Trenerem Personalnym?Praca w dobie koronawirusa.

Jak zarabiać on-line będąc Trenerem Personalnym?

To co się dzieje w czasie pandemii koronawirusa w Polsce skłoniło mnie do napisania kilku słów. Wiemy doskonale o tym, że dla wielu Trenerów, praca „stacjonarna” to jedyne źródło dochodów. Teraz trzeba działać szybko. Jesteśmy w kryzysie, ale to nie oznacza, że mamy przestać pracować. Najważniejsze to to, by być odpowiedzialnym i nie narażać innych na niebezpieczeństwo.

Pieniądze to jedno, ale po drugie większość z Nas, po prostu KOCHA swoja pracę i szuka rozwiązań, by nadal pomagać ludziom. Nota bene często sami Klienci nalegają na treningi. Więc tak naprawdę to co teraz robimy to wychodzimy znowu naprzeciw potrzebom Naszych klientów. Zobaczcie jak cudownie ewoluowała persona i jak szybko trzeba zareagować !

Co potrzebujesz by zacząć działać? Kontakty do jak największej ilość osób, kamerę w telefonie. I tak naprawdę to chyba tylko tyle. Skontaktuj się z byłymi i obecnymi klientami. Wykorzystaj swoje zasięgi – nie ważne jakie są.

Jak sprzedawać współpracę z Trenerem ?

  1. Klienci z treningów personalnych

Tu sprawa jest najłatwiejsza – umawiacie się na konkretną godzinę, odpalasz Messenger lub np. WhatssUp i lecisz z tematem. Prowadzisz trening na odległość. Teraz uwaga ! Wielu stwierdzi, że przecież Oni mogą to zrobić sami, a ja Wam powiem, że praca w domu to ciężki temat i zawsze jest tam coś ważniejszego do zrobienia, więc umówiona z nami konkretna godzina jest jak zbawienie !

  1. Pozyskiwanie nowych Klientów

Ogłaszaj na lewo i prawo, że masz w zanadrzu nową usługę !!! WSZYSCY muszą o tym wiedzieć ! Mam cichą nadzieję, że po tym artykule zaleje mnie na moich tablicach w mediach społecznościowych fala Trenerów promujących swoje usługi 😉 Pytanie czy psychika pozwoli Ci na to, by nauczać przez Internet…

  1.   Pamiętaj, że potrafisz rozpisywać rozpiski treningowe i żywieniowe !!! Tu nie chodzi o żerowanie na ludziach, ale ludzie serio usiłują żyć normalnie i po prostu to przeczekać funkcjonując w miarę po staremu. Wielu też wie o tym, że odpowiednie odżywianie i umiarkowana aktywność fizyczna może im teraz bardzo pomóc. Jak zwiększyć ich sprzedaż? Specjalnie dla Was w związku z zaistniałą sytuacją uruchomiłam promocję na webinar na ten temat znajdziesz ją tutaj.

4. Prowadzenie on-line.

Wysyłaj co 2 dni krótkie filmy instruktażowe z treningami. Monitoruj efekty, rozmawiaj z ludźmi. To czego ludzie teraz najbardziej potrzebują to ludzi, którzy pomogą im przez to wszystko przejść. Twoja OBECNOŚĆ jest bardzo ważna !

  1. Treningi grupowe on-line. Wykup dostęp do Clickmeeting i działaj ! To platforma na której ja nagrywam webinary. Odpalasz „pokój” zapraszasz ludzi którzy opłacili i jedziesz z koksem !

6. Treningi na świeżym powietrzu – raczej odradzam.

A tak poza tym to pamiętaj, że:

– PRZYKŁAD idzie z góry !!! To oznacza, że jeśli trąbisz na lewo i prawo, że zdrowie jest najważniejsze, to trzeba dać przykład ludziom RACJONALNEGO działania

– wykorzystaj ten czas na budowanie swojej rozpoznawalności i marki on-line

– wyciągnij wnioski i na następny raz lepiej się do takich sytuacji przygotuj

– przygotuj się na to, że pozyskiwanie klientów trzeba będzie w ogromnej mierze zacząć od początku, mam nadzieję że stworzyłeś sobie taki plan o którym mówię min w webinarze nt pozyskiwania klientów, który znajdziesz tutaj

To minie, jednak trzeba się odnaleźć w nowej rzeczywistości.

I znowu przydaje się empatia, inteligencja emocjonalna i podejście psychologiczne.

Powodzenia !!!

UWAGA !!! Obgadaj wszystkie tematy ze swoją księgową, żeby nie zaskoczyły Cię obostrzenia związane ze sprzedażą produktów i usług on-line.

Ciebie też to dotyczy? Czy wypalenie zawodowe może istnieć w pracy Trenera Personalnego?

Wypalenie zawodowe w pracy Trenera Personalnego? TO NIEMOŻLIWE!!! 

Ostatnie tygodnie były dla mnie wyjątkowo wyczerpujące. Prowadzę indywidualnie około 30 Trenerów. Zmieniają się Oni średnio co 4 miesiące. Przez lata obserwuje zmiany na rynku, ale również zmiany z którymi mierzą się Trenerzy. Ostatni rok pokazuje dosadnie, że zaczynamy mówić głośno o problemie, który dotyka coraz większą ilość z Nas.

Czy wypalenie zawodowe może spotkać właśnie Ciebie?

Czy zdajesz sobie sprawę, że zawody polegające na współpracy z drugim człowiekiem stanowią największe ryzyko wystąpienia zawodowego? A teraz pomnóż sobie to ryzyko przez ilość klientów których prowadzisz. To jeszcze nic. Nasza praca często wymaga od nas “zarażania pozytywnymi emocjami” a stąd już bliska droga do emocjonalnego piekła.

Syndrom wypalenia zawodowego często dotyczy osób, które do swojej pracy przystąpiły z ogromnym entuzjazmem i zaangażowaniem. Dotyka ogromną ilość osób dla których pasja stała się pracą. Zauważ, że w pracy funkcjonujemy jako DAWAJKI. Daj uśmiech, daj radość, daj wiedzę, daj zaangażowanie, daj rozwiązanie, daj empatię, daj uwagę, daj relację… mam wymieniać dalej? A kto Tobie coś daje? Czy uzupełniasz systematycznie to co z dnia na dzień jest coraz bardziej puste?

Nie tylko styl pracy, ale też cechy osobowościowe mogą sprzyjać rozwijaniu się wypalenia zawodowego. Znasz to?

  • perfekcjonizm,
  • niska samoocena,
  • brak wiary we własne możliwości
  • zbyt wysokie wymagania stawiane samemu sobie.

Reszty Ci oszczędze.

Masz prawo:

  • być wykończony byciem zajebistym,
  • być wykończonym pod presją sprzedaży,
  • być zniechęconym brakiem efektów u klienta

Wypalenie zawodowe to nie tylko poczucie bezsensownośći swojej pracy. Czasami to też głosy psychosomatyczne.

Częściej dotyczy Kobiet. Jest to związane ze zbyt dużymi wymaganiami stawianymi samej sobie. Ogarnianie domu, prowadzenie firmy, eko życie, życie pod Social Media. 

Jak sobie z tym radzić?

  1. Asertywność – serio, nie ma w tym nic złego jeśli odmówisz klientowi współpracy. Nie ma w tym nic złego, że to Ty ustawiasz jak chcesz pracować pod swoje życie. Pracuj by żyć, nie żyj by pracować.
  2. Deleguj zadania. Dietetyk, Fizjoterapeuta, inny trener. Serio nie musisz być od wszystkiego.
  3. Nie wymagaj tyle od siebie – to, że ludzie nie mają wyników to w głównej mierze Ich problem a nie tylko Twój.
  4. Skorzystaj z kogoś nad sobą. Miej osobę która Ciebie poprowadzi i dla której to Ty będziesz najważniejszy.
  5. Częste urlopy !!! Nie musisz wyjeżdżać na Karaiby. Zostań w domu, nie dotykaj literatury branżowej, nie ćwicz. Leż.
  6. I na koniec ODWAL SIĘ OD SIEBIE.

Nie jestem Psychologiem. Czasami potrzebna jest pomoc z zewnątrz. Pamiętaj jednak o tym, że nie jesteś z tym sam. Masz prawo być zmęczony.

Ta praca choć cudowna, na dłuższą metę bez urlopu nie pojedziesz…

Zdjęcie dla wpisu "Piszę, piszę … i na moje treści nie reaguje nikt." na blogu

Piszę, piszę … i na moje treści nie reaguje nikt.

W natłoku informacji w sieci, w mnogości stron innych Trenerów Personalnych, wielu z Nas marzy o przebiciu się i szybszym pozyskiwaniu obserwatorów. Niezależnie od tego, jaki kanał Social Media jest dla Ciebie kluczowy, treści powinny wzbudzać zainteresowanie Twoich potencjalnych klientów. Przypominam jednak, że treści oprócz tego, że powinny być dopasowane do platformy społecznościowej, powinny być spójne z danym kanałem. Co to oznacza? Facebook, Instagram, Twitter, You Tube – na każdym z tych kanałów rządzi inny sposób publikacji treści. Postanowiłam jednak spisać tutaj najczęstsze błędy, które obserwuje w komunikatach Trenerów Personalnych w sieci. Zatem zadajmy sobie pytanie:

Jak to zrobić?

Jak wyeliminować te błędy?

Dawaj Im to co chcą dostać – tak wiele i tak niewiele.

Oczywiście zaraz podniesie się wrzawa, że nie chcemy pisać tak infantylnych treści, jakie często widujemy u innych Trenerów Personalnych. Zgodzę się – nie musisz tego robić. Jednak budowanie komunikacji marki jest dużo bardziej skomplikowane niż myślisz. Celowo użyłam tutaj tego sformułowania, bo czy jesteś tego świadom czy nie – jesteś marką. Problem, który dotyczy wielu z Nas to Nasze ambicje i to jak uważamy, że wartość Trenera ustalana jest na podstawie Jego wiedzy.

Nie od dziś wiadomo, że ludzie po prostu muszą Cię lubić – musisz dać się lubić. Jeśli w sieci ludzie, nie są w stanie znaleźć czegoś co Was łączy – po prostu ich nie interesujesz. Arogancja, obrażanie innych – UWAGA ! Nie tylko na Fanpage, ale również na profilu prywatnym.

Uważam, że największym grzechem Trenerów w sieci jest formułowanie niezrozumiałych komunikatów. Używanie języka niezrozumiałego dla odbiorcy sprawia, że odechciewa mu się czytać. To dlatego wiele „fajnych” postów, lajkują Ci tylko inni Trenerzy. To często powoduje, żywe dyskusje na Twoim profilu, co często kończy się… podważaniem Twoich kompetencji. Jesteś pewien, że tego właśnie chcesz?

I tutaj może nawiąże do tego, od czego powinnam zacząć. Komunikat musi być sformułowany do Twojego odbiorcy. I TO JEST KLUCZ. Być może w przyszłości zechcesz być Szkoleniowcem tak jak ja – wtedy takie treści są jak najbardziej na tak. Problem w tym, że wielu marzy o zasięgach które wykręcają czołowe Fit Influencerki w Polsce. Tutaj rozwiązanie jest jedno – dopasuj komunikat do grupy docelowej, która jest najliczniejsza w Polsce – nie, w Polsce nie ma najwięcej Trenerów Personalnych. Najwięcej jest państwa „Kowalskich”.

Możemy oczywiście iść w treści ambitniejsze, które odpowiednio zaserwowane trafią do ludzi świadomych – tutaj minie jednak sporo lat, zanim Polacy będą tym zainteresowani. To my – ja i Ty, wychowujemy w dużej mierze społeczeństwo, które dopiero za 10-15 lat będzie świadome. W swoim webinarze pod tytułem „Budowanie Marki On-line Trenera Personalnego” (dostaniesz go tutaj), podkreślam jak ważne jest odpowiednie stworzenie persony i uczę tego jak tworzyć pod nią treści. Rozwiązuj ich problemy zamiast je namnażać. Postaraj się aby czas spędzony przez Twojego odbiorcę na Twoich kanałach, był dobrym, przyjemnym wartościowym czasem.

Utarło się w Naszej branży, że ludzie reagują tylko na Nasze nagie ciała. Ni do końca tak jest. Ludzie reagują na ciekawe grafiki. Można zobaczyć wiele stron gdzie nie ma ani grama nagości, a zasięgi są ogromne. Więc może pora przyjrzeć się lepiej swoim grafikom w sieci? Zainwestować w sesję zdjęciową? Poszukać kursów graficznych.

Z moich obserwacji wynika, że spore zasięgi wykręcają posty przepełnione emocjami. Takich jest mało. Trenerzy często piszą, żeby tylko napisać. Wielu z nich jest introwertykami. Czy to oznacza, że masz zrezygnować z komunikacji? Absolutnie nie. Znajdź inny sposób by trafić do swoich odbiorców, chociaż podszkolenie sztuki pisania nikomu nie zaszkodziło 😊

Czy prowadzenie przemyślanej i skutecznej komunikacji w sieci jest proste? Absolutnie nie, ale myślę, że jeśli weźmiecie sobie do serca to co napisałam, to poradzicie sobie dużo lepiej !

Pozdrawiam 😉

Laptop z wyświetlonym kodem

Twoja strona internetowa nie działa, a ja wiem dlaczego.

Twoja strona internetowa, to Twoja wizytówka. Klienci zanim podejmą się współpracy z nami sprawdzają naszą stronę www czy media społecznościowe. Należy pamiętać, że Twoja strona www świadczy to Tobie i Twoich usługach. Dobrze by było aby działała ona poprawnie, a klient powinien znaleźć na niej odpowiedź na wszystkie nurtujące go pytania.

Dobrze przygotowana i działająca strona powinna nam pomagać w pozyskiwaniu kontaktów, ale źle działająca strona może tych klientów odstraszać i zniechęcać do nas.

Przeanalizowałem kilkadziesiąt stron internetowych trenerów personalnych i studiów treningowych. Nie skupiałem się na treściach i warstwie wizualnej (to jest temat na kolejny wpis), analizowałem funkcjonalność danych stron, czy ułatwiają one pozyskiwanie klientów. Poniżej znajdziecie 7 grzechów głównych, które udało mi się wyłapać na Waszych stronach.

Nie działające linki / hiperłącza, strony bez treści

Ten błąd powtarzał się na wielu stronach. Nie działają przekierowania na stronach. Dla przykładu. Mamy baner na stronie głównej, który informuje, że można skorzystać z „bezpłatnej konsultacji” – klikamy i nie działa, nic się nie dzieje. Kolejny przykład – w menu jest pozycja „Oferta” – klikamy i nic się nie dzieje, nigdzie nas dalej nie przekierowuje.  Z tym związana jest jeszcze jedna rzecz, na wielu stronach nie ma treści lub strony nie istnieją. Posłużę się ponownie przykładem pozycji w menu „Oferta” – załóżmy, że tym razem po kliknięciu już nas przekierowuje na właściwą stronę, ale na stronie nie ma żadnej treści. Spotkałem ten problem przy wielu opisach usług oferowanych przez trenerów. Wiele stron było bez treści, był tylko nagłówek. Np. było tylko na górze, że trener oferuje „trening przygotowania motorycznego”, ale nie było już do tego żadnego szerszego opisu.

Strony nie dostosowane do wyświetlania na urządzeniach mobilnych (telefony, tablety)

Wiele stron jest utworzonych dobre kilka lat temu i nie było na nich robionych żadnych zmian, przez co nie wyświetlają się prawidłowo na urządzeniach mobilnych. Niestety ten sam problem widziałem na stosunkowo nowych stronach. Dlaczego to jest tak ważne? Po pierwsze – obecnie połowa ruchu (o ile nie więcej) na naszych stronach www, to wejścia z urządzeń mobilnych. Po drugie – Google przy wyszukiwaniu gorzej traktuje strony, które nie są dostosowane do urządzeń mobilnych, tym samy pojawiamy się na dalszych pozycjach wyszukiwania. Jeżeli nasza strona nie jest dostosowana do urządzeń mobilnych, jak najszybciej trzeba to zmienić. Jak sprawdzić czy strona prawidłowo wyświetla się na urządzeniach mobilnych i czy wyszukiwarka Google nie ma żadnych zastrzeżeń :) Można skorzystać z tych narzędzi:

Zbyt ciężkie (duże) strony

Dla wyszukiwarki Google każdy element strony ma znaczenie, istotną rzeczą jest też to, jak dana strona jest duża (ciężka). Waga strony ma też wpływ na czas jej otwierania (zwłaszcza na urządzeniach mobilnych). Niestety ładna strona, nie zawsze idzie w parze z tym, że dana strona jest dobra / optymalna. Posłużę się konkretnym przykładem. Byłem na stronie jednego z trenerów, przy każdej próbie wejścia na stronę zawieszało mi cały system, kilkakrotnie musiałem restartować komputer. Powód? Na stronie głównej było tak dużo danych, że mojemu komputerowi brakowało pamięci do przerobienia tego. Na stronie głównej były osadzone filmy i zdjęcia, które miały po kilka MB. Już więcej nie wchodziłem na tą stronę, ale sprawdziłem ją a narzędziu, które bada czas ładowania strony i… doznałem szoku. Przy szybkim łączu internetowym pokazało czas ładowania strony głównej na poziomie 30 sekund :) Kto ma tyle czasu :) Należy również pamiętać o tym, że czas ładowania strony, jej wielkość ma duży wpływ na naszą pozycję w wyszukiwaniu Google. Pamiętajcie aby na stronie głównej korzystać ze skompresowanych obrazów, nie takich które ważą po kilka MB.

Brak danych kontaktowych / nie działające formularze kontaktowe

Chyba oczywistym jest to, że poprzez stronę internetową chcemy pozyskać kontakty. Jednak jak mamy tego dokonać jeśli na stronie brakuje danych do kontaktu z nami lub są tak zakamuflowane, że trudno je odnaleźć :) Powinniśmy ułatwić jak najbardziej kontakt z nami. Jedni lubią rozmawiać – dla nich koniecznie musi być podany nr tel, drudzy nie lubią rozmawiać, ale lubią pisać – dla takich osób powinien być podany adres e-mail lub przygotowany formularz kontaktowy. Jeśli już mowa o formularzu kontaktowym, to upewnijmy się czy na pewno działa tak jak powinien. Czasami warto wysłać sobie wiadomość testową i sprawdzić czy formularz działa tak jak powinien.

Nie analizowanie tego co dzieje się na naszej stronie – brak Google Analytics

Czy wiecie ile ludzi odwiedza Wasze strony internetowe? Czy wiecie skąd do Was trafiają (Facebook, Google czy może przekierowanie z reklamy)? Czy wiecie ile czasu spędzają na Waszej stronie? Czy wiece, które podstrony najczęściej odwiedzają? Śmiem twierdzić, że nie znacie odpowiedzi na te pytania. Podczas analizowania Waszych stron tylko na nielicznych znalazłem zainstalowane kody śledzenia Google Analytics (to też jest temat na kolejny wpis). Google Analytics, to darmowe narzędzie, które analizuje ruch na naszej stronie internetowej. Wystarczy wygenerować i zainstalować odpowiedni kod na naszej stronie. Wiemy wtedy dokładnie ile osób było na naszej stronie, skąd do nas dotarli, co czytają, jak często powracają na naszą stronę. Na dobry początek polecam lekturę https://support.google.com/analytics/?hl=pl#topic=3544906

Brak CTA

Pod tajemniczym skrótem CTA kryje się jakże niewinny i znany wielu marketerom zwrot „Call to action”, co w naszym rodzimym języku znaczy po prostu – wzywaj do działania. Jest to metoda wskazania potencjalnemu klientowi, co powinien teraz wykonać na stronie internetowej. „Zadaniem Call To Action jest realizowanie celów, które powinna spełniać każda witryna internetowa. Najczęściej są to cele sprzedażowe. Niekoniecznie prowadzą bezpośrednio do zakupu. Mogą na przykład spełniać zadanie gromadzenia kontaktów czy zainteresowanie treścią.” Niestety tego brakuje na Waszych stronach internetowych. Jak skutecznie przygotować CTA? Odsyłam Was do artykułu Fitness PR http://fitnesspr.pl/wzywaj-do-dzialania-co-to-jest-call-to-action/

Ubogie treści

Na zakończenie punkt, który wiąże się w pierwszym tematem tutaj poruszonym. Na wielu stronach jest bardzo mało treści, z których potencjalny klient niewiele może wyczytać. Brak opisu naszych usług, brak opisu trenerów, brak referencji. Często jest tylko info w stylu „jestem trenerem, oferuję to i to”. Niestety w obecnych czasach gdzie konkurencja jest duża i będzie jeszcze większa, to za mało.

Podsumowanie – przeklikajcie się przez własne strony, błagam. :)

—————————————————————————————

Trenerze
Wiem, że masz dość spamu na swojej skrzynce. Wiem też, że mogę dać Ci więcej niż myślisz. Gratuluję Ci, że wybrałeś zawód Trenera. Jeszcze bardziej gratuluję, że chcesz być najlepszy na rynku. Zapisz się na mój newsletter, a obiecuje Ci, że przy Twoim 100% zaangażowaniu nic Cię nie powstrzyma i uciekniesz konkurencji. To Ty będziesz wyznaczał trendy.
Do usłyszenia.
Kasia F.

[mc4wp_form id=”1980″]

Laptop z wyświetlonym kodem

Strona internetowa – od czego zacząć?

Na potrzeby tego wpisu przyjmijmy, że już podjęliście decyzję o utworzenie własnej strony internetowej. Nie wnikam czy będziecie, to robić własnymi siłami, czy komuś zlecacie ten temat (o tym będzie w kolejnych wpisach). Poniżej postaram się Wam odpowiedzieć na kilka ważnych pytań, na które musicie sobie odpowiedzieć na samym początku prac związanych ze stroną www. Wiedza ta przyda się także po to, aby nie dać się niepotrzebnie naciągnąć komuś na koszty. Tym, którzy są obeznani z tematem, ten wpis pozwoli usystematyzować wiedzę. Ci dla których to „czarna magia”, to mam nadzieję, że ten wpis trochę rozjaśni temat.

Od czego zacząć? Na co zwrócić uwagę? Ile to wszystko kosztuje? O tym poniżej

Serwer – usługa hostingowa

Pozwólcie, że porównam budowę strony www do budowy domu. Aby wybudować dom musimy mieć fizyczne miejsce, gdzie ten dom powstanie, musimy mieć działkę. W zależności od tego, jaki to będzie dom, zależą parametry działki. Dla większego domu potrzebna jest większa działka, mały dom zmieści się na małej działce. Podobnie jest z budową strony internetowej. Aby ją stworzyć musimy mieć fizyczne miejsce gdzie taka strona powstanie, mowa tutaj o serwerze (hosting). W zależności od tego, jak duża i rozbudowana będzie nasza strona, zależą parametry naszego serwera. Jeśli planujecie stworzyć prostą stronę www, bez skomplikowanych funkcjonalności to wystarczy zakupić najbardziej podstawowy serwer (usługę hostingową). Na rynku jest wielu operatorów, którzy oferują hosting. Co istotne, wykupując serwer (hosting) możecie także na nim tworzyć skrzynki e-mailowe.

Ile to kosztuje?

Operatorzy zazwyczaj stosują taki „chwyt marketingowy”, że pierwszy rok korzystania  serwera jest na promocyjnych warunkach. Często serwer za pierwszy rok kosztuje nas 1 zł i w promocji dostajemy jeszcze domenę za darmo. Normalne opłaty zaczynają się po rok. Są to roczne opłaty abonamentowe. Koszt takiej opłaty (w zależności od operatora) kształtuje się w granicach 400 zł rocznie. Poniżej znajdziecie porównanie cen od dwóch operatorów (Home.pl oraz Nazwa.pl)

Domena internetowa / adres www

Tutaj także odniosę się do porównania z domem. Każdy dom i mieszkanie ma nadany jakiś konkretny adres (domena internetowa). Podobnie jest ze stronami www – każda ma swój unikatowy adres. Domena internetowa jest nazwą, pod którą kryje się Twoja strona www. Warto aby domena była spójna z nazwą Twojej działalności (np. trenerXYZ.com.pl). Domenę zazwyczaj można zakupić u operatorów usług hostingowych. Powyżej wymieniłem Home.pl oraz Nazwa.pl – u nich można także sprawdzić dostępność danej domeny, a jeśli zdecydujemy się na jej zakup, to można taki adres wykupić. Podobnie jak z usługami hostingowymi domena jest opłacana na okres 1 roku. Po roku z danej domeny można zrezygnować, a jeśli chcemy dalej korzystać z danego adresu to należy przedłużyć abonament na kolejny rok.

Ile to kosztuje?

W tym przypadku jest tak samo, jak w tym opisanym powyżej. Operatorzy zazwyczaj na pierwszy rok robią oferty promocyjne i domenę otrzymuje się w gratisie do serwera. Normalne koszty pojawiają się dopiero po roku. Koszt domeny jest zależny od „rozszerzenia” Inaczej kosztują domeny z końcówką .pl inaczej z końcówką com.pl, a jeszcze inaczej np. z końcówką .eu. Ceny domen z podstawowymi, najbardziej popularnymi rozszerzeniami kształtują się na poziomie od 100 do 200 zł rocznie.

Podsumowując.

Aby uruchomić własną stronę internetową na początek potrzebujecie serwer i domenę internetową. W wielu przypadkach koszt tych dwóch rzeczy w pierwszym roku jest prawie zerowy. Jak trafimy na dobrą promocję to serwer kupimy za 1 zł i do tego dostaniemy domenę w gratisie. Po roku, już normalny, koszty tych dwóch składników kształtuje się na poziomie około 500 – 600 zł rocznie. Na pocieszenie dodam, że jest do tego alternatywa w postaci darmowego bloga na WordPress – korzysta się wtedy z serwera i adresu WordPress, ale o tym już w następnym wpisie.

Autor: Marcin Jędrzejczyk

Asekuracja przy staniu na rękach

Dlaczego pozyskiwanie podopiecznych na treningi personalne jest takie trudne?

Nie jest sztuką sprzedać, kiedy ktoś przychodzi kupić. Sztuką jest potraktować klienta na konsultacji tak, żeby nie wyobrażał sobie zmiany bez naszej osoby. Ale dzisiaj nie o tym. Dlaczego jednak poruszyłam tę kwestię? Ponieważ, gdy klient przychodzi do Ciebie kupić treningi, to tak naprawdę go nie pozyskałeś.

Z pozyskiwaniem klienta mamy do czynienia, kiedy Twoje zaplanowane działania przyniosły skutek i dana osoba przychodząc do Ciebie jasno mówi „Obserwuje Cię, widzę jak działasz, dlatego zdecydowałem się przyjść na to spotkanie”.

Dlaczego to wszystko jest takie trudne? Pracując na co dzień z Trenerami i rozmawiając z nimi około 8h dziennie śmiem twierdzić, że problem jest dużo głębszy, niż Nam się wydaje. Postanowiłam Wam wypisać kilka moich spostrzeżeń i dać jasną receptę, co zrobić wtedy gdy jakiś błąd dotyczy również Ciebie.

  1. Strach przed odrzuceniem.

Często boimy się opinii innych na Nasz temat. Zawsze powtarzam dwie kwestie. Jedyną osobą, z którą będziesz żył do końca życia, jesteś Ty sam, a po drugie osoba na konsultacji, nie mówi – NIE – Tobie, tylko mówi – nie – Twojej usłudze. Co zrobić? Miej 100% pewności, że w odpowiedni sposób używasz wszystkich swoich narzędzi w trakcie konsultacji. Drugie rozwiązanie? Rzucaj się na pożarcie rekinom 😊 Im częściej usłyszysz NIE, tym bardziej się na nie znieczulisz. Poza tym jak to się mówi: Nie jesteśmy  zupą pomidorową, aby każdy nas lubił.

  1. Brak umiejętności strategicznego planowania.

Tak wiem, mówię o tym non stop. Znasz jednak jakiś dobrze prosperujący biznes, który działa bez żadnego planu? Ja nie. Jesteś kowalem własnego losu. Zawsze najbardziej dziwi mnie fakt, że trenerzy są mistrzami planowania treningów. Dlaczego tylko treningów i ewentualnie diet? Siądź dzisiaj w domu na 30 minut. Nie myśl o niczym innym tylko o tym skąd wziąć minimum 5 konsultacji. Masz z tym problem? Przejrzyj mój newsletter – tam masz już 7 sposobów. Zapytaj innych, jak Oni to robią. Szukaj rozwiązań. Uwierz mi – podopieczni są wszędzie.

  1. Brak celu i pomysłu na siebie.

Znajdź cel. Nie mój, swój. Pytam Trenera: Do kiedy chcesz pracować w zawodzie? Co będziesz robił za rok, dwa? Jeśli znasz odpowiedzi na te pytania to naprawdę jestem z Ciebie dumna. Jesteś w mniejszości ludzi na tej planecie. Wiedz, do czego konkretnie dążysz. Znajdź coś, na co potrzebujesz mieć pieniądze, albo znajdź inny powód, dla którego warto robić taką ilość konsultacji.

  1. Pozyskiwanie wymaga bycia upartym.

I oczywiście konsekwentnym. To dopiero mnie zastanawia. Skoro uczymy zmian nawyków, dlaczego sami nie dbamy o swoje? Ćwicz konsekwencje i nawyk pozyskiwania klientów. Analizuj i uskuteczniaj swoje działania.

  1. Wymaga zmian schematów działania i pokory.

To jest chyba najtrudniejsze. Pokora względem drugiego człowieka i uświadomienie sobie, że Twoje ciało, to tylko ciało. Pracuj nad sobą, pracuj nad empatią. Szukaj w sobie tego, czego szukają w Tobie ludzie.

Czy pozyskiwanie klientów jest proste? Nie. Jeśli ktoś tak mówi, to patrzy przez swój pryzmat. Nigdy jednak nie znajdziesz osoby, która powie Ci, że na starcie miała pełny kalendarz.

Decyzja należy do Ciebie. To co? Chcesz na nich czekać, czy wolisz działać?

Nazwa ulicy

Pozyskiwanie klienta zamożnego

Jak dotrzeć do kluczowych klientów? Pozyskiwanie klientów to ciągły proces. Pozyskiwanie klientów powinno być dla Trenera takim samym nawykiem jak rozpisywanie planów treningowych. Często trenerzy zwracają się do mnie z pytaniem: jak trafić do tych najbardziej zamożnych?

Nigdy nie odpowiadam w oczywisty sposób. Pojęcie zamożności jest pojęciem względnym. Każdy z Nas, niezależnie od stanu swojego konta, może czuć się osobą zamożną lub biedną. Moim zdaniem, jednym z największych błędów trenerów, jest postrzeganie klienta, przez pryzmat tego jakim samochodem jeździ, co ma na sobie i jakich wyborów zakupowych dokonuje. Doświadczenie moje i trenerów z którymi pracuje, pokazuje jednak, że nie to jest wyznacznikiem tego czy osobę stać, czy nie stać na treningi personalne. Wiele trenerów, czeka na magiczny moment, kiedy klient sam zapuka do ich drzwi. Sprowadzę Cię na ziemię – tych ludzi będzie coraz mniej. Trenerzy skupiają się na tym co jest tu i teraz, albo wręcz przeciwnie – żyją przyszłością, nie dbając o to by zacząć działać już teraz.
Tak samo jak w przypadku sprzedaży treningów, tak tutaj trenerzy myślą sobie, że kwestia ceny leży tylko w kwestii tego jaki jest dysonans poznawczy między kwotą jaką osoba zarabia a procentowym udziałem jednorazowego wydatku na treningi personalne. Znam wiele osób które zarabiając po około 2 tyś zł miesięcznie, byli w stanie stale korzystać z usług Trenera Personalnego. W czym jest klucz? W pragnieniach.
Wiele osób zarabiając w dziesiątkach tysięcy złotych, nie jest w stanie odłożyć ani złotówki. Inni zarabiając po około 3-4 tyś zł miesięcznie, mogą odłożyć nawet ponad 2 tyś zł.
Co zatem zrobić? Nie będę tutaj pisała jak zwalczyć własne przekonania – dzisiaj nie o tym. Najważniejszą kwestią jednak w pozyskiwaniu klientów, zaraz po ustalaniu sobie celów, jest spersonalizowanie swojego przyszłego klienta. Ludzie – to zbyt duża i szeroka grupa odbiorców. Ukierunkowanie się, na konkretne osoby pozwala opracować strategię i plan działania mający na celu pozyskać w waszych oczach najbardziej zamożnych podopiecznych.
Kiedy już wiesz, kto ma być Twoim docelowym klientem, pora spisać sobie 5 miejsc, w których bywają te osoby.
Oto przykład:
Grupa docelowa: prawnicy
Personalizacja: osoby posiadające własne kancelarie prawnicze, w wieku około 35-55 lat, niezależni finansowo. Na co dzień większość czasu spędzają w pozycji siedzącej i pracują pod dużą presją czasu. Bardzo często, żyją w permanentnym stresie, co może mieć bezpośrednie przełożenie na powstawanie nadciśnienia tętniczego.
Gdzie ich znaleźć?
1. Popytam znajomych, kto z nich korzystał z pomocy prawnika i powiem im, że mają możliwość odwdzięczenia się mu za wzorowe poprowadzenie sprawy
2. Poszukam w mieście klubów prawników i poprowadzę tam wykład na temat tego, jak praca nad własnym ciałem, może przenieść się na salę rozpraw, dodać pewności siebie, zwiększyć poczucie własnej skuteczności. Po wykładzie każdy z nich otrzyma ode mnie zaproszenie na bezpłatną konsultację.
3. Rozejrzę się za portalami dla prawników, gdzie promowany jest również lifestyle i napiszę do redakcji z prośbą o prowadzenie tak rubryki dotyczącej zdrowych nawyków żywieniowych i aktywności fizycznej
4. Popytam moich dotychczasowych klientów czy nie mają znajomych prawników, którzy chcieliby skorzystać z usług trenera personalnego.
5. Będę opierał swój Brand Marketing na zaspokajaniu potrzeb osób z tej grupy docelowej – poznam ich potrzeby, dowiem się gdzie bywają i skieruję swoje działania marketingowe właśnie w te miejsca.
Co dalej? Każdy z punktów rozwalam na części pierwsze.
Podstawowe pytania:
Kogo spytam? Z kim porozmawiam? Kiedy to zrobię? Gdzie pójdę? Z kim się spotkam? Itp. Itd.
Ot cała filozofia. Działanie.
Czy to jest łatwe? Nie.
Do Ciebie należy wybór. Ja za Ciebie tego nie zrobię.
Jeśli potrzebujesz pomocy, wiesz gdzie mnie szukać